"30 dni z książkami" -> Dzień 2

 
Dzień 2 – Książka, którą lubisz najmniej
 
W tym miejscu wybór już nie będzie taki prosty. Jeśli decyduję się coś przeczytać, to zazwyczaj są to książki, po które sięgam z własnego wyboru. Co za tym idzie? Chciał nie chciał… żadna z nich nie będzie mogła startować w tej kategorii. Zatem jak wybrnąć z tego pytania? Cofnę się „nieco” w czasie – do czasów szkolnych i pozwolę sobie w tym miejscu wymienić lekturę, albo nawet w sumie kilka tytułów, które zwyczajnie nie przypadły mi do gustu, a do których niestety zmuszona byłam przysiąść, aby je przeczytać. Pewnie powiecie w tym miejscu – nikt nie zmuszał, są opracowania itp itd… Owszem… były takowe pomoce, ale zawsze czytałam książki. Wszelkie ściągawki traktowałam jedynie jako podręczne przypomnienie treści na szybko, a nie jako „zaliczenie” lektury jako takiej. Zatem, żeby już nie przeciągać, wymieńmy te nieszczęsne w moich oczach tytuły…
„Ogniem i mieczem”, pierwsza z powieści tworzących Trylogię, przedstawia dzieje Polski w dobie powstania Chmielnickiego [1648-54]. Pisarz, starając się wzbudzić w czytelnikach patriotyczne uczucia, nadał powieści cechy antycznego i rycerskiego eposu, wprowadził baśniowość oraz wyraźny podział na bohaterów reprezentujących dobro i zło. Jednoznacznie negatywną kwalifikację moralną przypisał Sienkiewicz zbuntowanym Kozakom, przedstawionym jako żądni krwi barbarzyńcy, zaś Polaków przedstawił jako odważnych obrońców ojczyzny i prawych, przestrzegających rycerskiego kodeksu żołnierzy. W czarno – biały schemat wpisani zostali także wbrew prawdzie historycznej przywódcy walczących stron. Głównym wątkiem spajającym fabułę pierwszej części Trylogii uczynił pisarz burzliwe dzieje miłości odważnego rycerza bez skazy Jana Skrzetuskiego i urodziwej, niewinnej szlachcianki Heleny Kurcewiczówny, którzy rozdzieleni przez wrogów i przeciwności losu, przeżywają liczne perypetie. Uwolnienie dziewczyny przez Zagłobę i ich wędrówka w przebraniu, ponowne wpadnięcie w ręce Bohuna…, wszystkie te przygody prowadzą do szczęśliwego zakończenia, w którym bohaterowie spotykają się i mogą stanąć na ślubnym kobiercu…
 
 
„Potop”, druga z powieści tworzących Trylogię, przedstawia dzieje Polski w dobie najazdu Szwedów (1655-1660). Zasadniczą ideą powieści jest problem zdrady i wiernośsci, będący kryterium moralnej oceny zarówno postaci historycznych (np. Radziwiłł), jak i fikcyjnych (przede wszystkim Kmicic). Z głównym motywem wiąże się sposób prezentacji zdarzeń – Sienkiewicz ukazuje dwie fazy konfliktu polsko-szwedzkiego, w którzym dużą rolę odegrała zdrada magnatów i części szlachty. Początkowy obraz wrogiego potopu przynosi bliskość całkowitej klęski Rzeczypospolitej, w której tylko nieliczni obywatele zdolni są do obrony jej suwerenności.
 
 
 
 
 
 
„Pan Wołodyjowski” jest powieścią stanowiącą zwieńczenie Trylogii. Jej bohater pojawił się we wcześniejszych częściach cyklu, zyskując coraz bardziej na znaczeniu: w „Ogniem i mieczem” był przyjacielem Skrzetuskiego, w „Potopie” – już postacią niemal pierwszoplanową. Bez wątpienia Sienkiewicz dostrzegł w Michale Wołodyjowskim olbrzymi potencjał. Kreując jego postać, wzorował się na autentycznej osobie – kresowym rycerzu Jerzym Wołodyjowskim, który zginął podczas obrony Kamieńca. W powieści jednak nie historia odgrywa zasadniczą rolę. Zaczyna ona wysuwać się na plan pierwszy dopiero pod koniec fabuły. Autor wypełnia ją bowiem wszelkiego rodzaju intrygami, potyczkami, pościgami, porwaniami, pojedynkami oraz romansami, tak by perypetie bohaterów posiadały emocjonującą oprawę. Dzięki niej właśnie „Pan Wołodyjowski” jest powieścią tak chętnie czytaną po dzień dzisiejszy. 
 
 
 
 
Z całym szacunkiem do twórczości Sienkiewicza… tych książek zwyczajnie nigdy nie lubiłam. To absolutnie nie moje klimaty, a obowiązek czytania… no cóż, szło się załamać, zaciskało się zęby… i się czytało, choć nie miało się na to najmniejszej ochoty. Ale co poradzić. Dlatego te trzy tytuły znalazły się w kategorii nie lubianych książek.

3 komentarze

  • Silencie 15 kwietnia 2012 at 09:31

    Za Sienkiewiczem również niespecjalnie przepadam. Jego twórczość do mnie nie przemawia.
    Sama do najgorszych zaliczyłabym również wszystkie tasiemcowate serie wydawnictwa… Nie pamiętam dokładnie. W każdym razie wydało ono serię „Dom Nocy” oraz „Nieśmiertelni”.

    Reply
  • malcziki 15 kwietnia 2012 at 10:28

    widzę że nie tylko ja nie jestem za pan brat z Heńkiem;)
    Wstyd się przyznać ale do dnia dzisiejszego nie przeczytałam tych książek;) Po porstu mi nie podpadły i po kilku pierwszych kartkach już spałam. Ale fabułę każdej z nich znam bardzo dobrze i nie jedną 5 dostałam za wypracowanie, ale przeczytać je – podziękuję;)

    Reply
  • Marcepankowa 15 kwietnia 2012 at 20:58

    Może w ogóle zapomnę, że umieściłaś tutaj te książki? Przecież i tak będę musiała poznać przynajmniej ogólny zarys…

    Reply

Leave a Comment