19. "Siedlisko" R.Cichowlas, K.Kyrcz Jr.



Wydawca: Grasshopper sp. z o.o
Data wydania: 2009
Stron: 448
ISBN: 978-83-61725-10-7
Oprawa: miękka

W książkach z gatunku horroru zakochałam się całe wieki temu, kiedy to miałam okazję wziąć do ręki powieści Grahama Mastertona czy Stephena Kinga. Niezmiernie lubię ten gatunek i z chęcią sięgam po kolejne powieści do niego należące. Czego oczekuję od dobrego horroru? Chyba lekkiego zastrzyku adrenaliny, uczucia niepokoju towarzyszącemu lekturze, czegoś, co mnie zaskoczy, albo nawet przerazi. Przyznam się, że dotąd nie czytałam żadnej książki naszych rodzimych pisarzy z gatunku horroru. W moje ręce wpadła książka nieznanego mi polskiego duetu – Roberta Cichowlasa i Kazimierza Kyrcz Jr. Z informacji zawartych na skrzydełku okładki książki dowiedziałam się, że razem napisali zbiór opowiadań pt „Twarze szatana” i że oboje są pisarzami horroru. Obaj mają w swoim dorobku opowiadania, które zostały zekranizowane w postaci filmów krótkometrażowych. Zachęcona dotąd uzyskanymi informacjami na ich temat, a do tego oczarowana poniekąd okładką książki, sięgnęłam po ich wspólnie napisaną powieść „Siedlisko”

I tak poznajemy Dawida Przywłockiego, ojca dwójki dzieci – Krystka i Moni, których wychowuje samotnie po tym, jak odeszła od niego jego żona Mariola. Dawid jest aktorem, gra główną rolę w serialu „Sfora”, w którym odgrywa rolę komisarza Modesta Becka. Dobrze mu się powodzi, zyskał już sporą popularność i jest osobą rozpoznawalną na ulicy. Udaje mu się spełnić jedno ze swoich marzeń – kupuje piękny dom, choć wymagający remontu, w zacisznym Kryspinowie, niedaleko jeziora, do którego zamierza w najbliższym czasie sprowadzić swoje dzieci przebywające póki co u jego rodziców. Wydawałoby się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Sielanka jednak nie trwa zbyt długo… Pierwszym sygnałem, że z domem jest coś nie tak, jest nagła informacja robotników budowlanych, którzy nagle porzucają zlecenie i nie zamierzają nigdy więcej przekraczać progu posiadłości Dawida. Zapytani o powód takiego zachowania odpowiadają, że jeden z robotników widział w salonie wychodzącą ze ściany zjawę… Od tego dnia niewyjaśnionych zjawisk będzie coraz więcej. Dawid będzie słyszał dziwne dźwięki, czuł czyjąś obecność, będzie czuł się stale obserwowany… Bohater zacznie sobie zadawać pytania: czy jego dom jest faktycznie nawiedzony? a jeśli tak… to czego chcą od niego nawiedzające go zjawy? czy jemu i jego rodzinie grozi niebezpieczeństwo? Na domiar złego pojawia się jeszcze Mariola… Jakby tego było mało, są jeszcze dość zagadkowi sąsiedzi, którzy wydają się mieć coś wspólnego z tym, co się wyprawia w otoczeniu Dawida…

Książka zapowiadała się niesamowicie interesująco. Z dużym entuzjazmem zabrałam się za lekturę. I niestety ale się zawiodłam… Oczekiwałam jakiejś ciekawej historii, jednak nie znalazłam jej. Przez blisko 250 stron właściwie nic się nie działo… chyba że za całą akcję uznamy dźwięki i narastającą panikę bohatera, który ciągle zastanawia się, dlaczego to musiało spotkać akurat jego…

„Dlaczego ja? – pytałem. Dlaczego nie na przykład Sandra i Sebek? Albo inni sąsiedzi? Padło na mnie i wiedziałem, że to nie przypadek.”
Powiedziałam jednak sobie, że nie poddam się i doczytam książkę do końca. Cały czas miałam nadzieję, że akcja rozwinie się bardziej, że mocniej wciągnie mnie w całą tę historię. Niestety… kolejny zawód. Dawno nie czytałam książki, która by mnie nużyła do tego stopnia, że miałam ochotę odłożyć ją w ciemny kąt i nigdy więcej nie oglądać jej na oczy. Główny bohater zwyczajnie mnie drażnił, całym sobą, swoim zachowaniem i wieczną tęsknotą za swoją żoną Mariolą. Podczas czytania miałam tego serdecznie dość. Do tego dochodzi język powieści… Nie jest w żaden sposób wyszukany, nawet nie jest poprawny. Czytając odnosiłam wrażenie, że momentami słucham wypowiedzi jakichś dresiarzy spod bloku siedzących na ławeczce. Prostota plus wulgaryzmy… to stanowczo nie to, czego oczekuję po dobrej lekturze. Dotarłszy do końca powieści byłam wręcz szczęśliwa, że moja męka się zakończyła… że odłożę książkę na półkę i zwyczajnie będę mogła o niej zapomnieć…
Miałam nadzieję, że po zakończeniu książki polecę Wam dobry horror autorstwa naszych rodzimych autorów. Przykro mi, ale nie mogę z czystym sumieniem tego uczynić. Jeśli mam być szczera… omijajcie tę książkę szerokim łukiem! Pomysł na książkę był naprawdę ciekawy. Szkoda tylko, że z wykonaniem już tak ciekawie nie było… W tym miejscu prawdziwe wydaje się być znane każdemu powiedzenie, aby nie oceniać książki po jej okładce…
moja ocena 3/6

36 komentarzy

  • marichetti Kwiecień 22, 2012 at 15:17

    Okładka potrafi oczarować – jak dla mnie jest to pozycja, za którą jeśli tylko będę mieć okazję na pewno się zapoznam 😉
    Pozdrawiam!

    Reply
    • Miłośniczka Książek Kwiecień 22, 2012 at 15:25

      okładka była jednym z powodów, dla których zwróciłam w ogóle uwagę na tę książkę; jednak prawdziwe jest tutaj powiedzenie, aby nie oceniać książek po okładce…
      pozdrawiam

      Reply
  • toska82 Kwiecień 22, 2012 at 15:52

    omijać będę ale dlatego że ja sie boję horrorów 🙂

    Reply
  • Jarka Kwiecień 22, 2012 at 16:47

    Dobrze wiedzieć 😀 Ale okładka według mnie świetna :D:D

    Reply
  • little.decoy7 Kwiecień 22, 2012 at 17:01

    Świetna okładka. Szkoda, ze taka nudna książka 🙁

    Reply
    • Miłośniczka Książek Kwiecień 22, 2012 at 17:07

      no niestety… czasem człowiek nabiera się na pozory kryjące się za świetną oprawą…

      Reply
  • Julie Stranger Kwiecień 22, 2012 at 17:08

    Ładna okładka, ale jak widać tylko to jest plusem tej książki.;/

    Reply
  • kasandra_85 Kwiecień 22, 2012 at 17:09

    Ocena jednak niska, więc tym razem sobie odpuszczę. Pozdrawiam!!

    Reply
  • Trinity801 Kwiecień 22, 2012 at 17:20

    Tą książkę już widziałam u kogoś na blogu i po Twojej recenzji dochodzę do wniosku, że chyba na razie sobie odpuszczę…

    Reply
    • Miłośniczka Książek Kwiecień 22, 2012 at 17:22

      rzadko się zdarza, że wystawiam książce niską ocenę; jednak w tym wypadku nie mogłam jej naciągać, tylko być obiektywną… no cóż… szkoda, bo mogłoby być o wiele lepiej

      Reply
  • Bezimienna Kwiecień 22, 2012 at 18:23

    Okładka naprawdę przyciąga, ale nie będę szukała książki ze względu na tak niską ocenę 🙂
    Pozdrawiam!

    Reply
  • santana Kwiecień 22, 2012 at 18:50

    Ze względu na niską ocenę na pewno nie przeczytam. Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nowego posta! 😉

    Reply
  • Karla Kwiecień 22, 2012 at 18:50

    Za horrorami nie przepadam i jeśli do tego dochodzi tak niska ocena, to raczej nie sięgnę. Mimo wszystko okładka strasznie mi się podoba 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Kwiecień 22, 2012 at 19:13

      ja horrory bardzo lubię – czy to książka, czy też film; ale ta książka mnie zwyczajnie zawiodła

      Reply
  • Bishoujo (Hanna) Kwiecień 22, 2012 at 19:03

    Horrory to nie moja bajka, ale okładka rzeczywiście czarująca i urzekła mnie *.*

    Reply
    • Miłośniczka Książek Kwiecień 22, 2012 at 19:14

      mnie też urzekła ;] szkoda tylko że przez to musiałam się męczyć z mało interesującą lekturą ;]

      Reply
  • Marcepankowa Kwiecień 22, 2012 at 19:26

    Tak, pomysł rzeczywiście ciekawy, ale skoro wykonanie już mniej, to raczej nie sięgnę.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Kwiecień 22, 2012 at 23:15

      i wcale Ci się nie dziwię
      czytając podobną recenzję innej książki zapewne też bym nie sięgnęła po lekturę

      Reply
  • Viconia Kwiecień 22, 2012 at 20:08

    No ja właśnie bym przeczytała sobie jakiś fajny horror, ale widzę, że to nie będzie ta pozycja

    Reply
    • Miłośniczka Książek Kwiecień 22, 2012 at 23:15

      mnie również naszła taka ochota i bardzo się ucieszyłam, że znalazłam coś, czego nie czytałam w bibliotece, a co zdołało mnie zainteresować… szkoda tylko, że ta pozycja mnie zawiodła :/

      Reply
  • Tirindeth Kwiecień 22, 2012 at 20:12

    Jakoś nie jestem przekonana 🙁

    Reply
  • Panna Nikt Kwiecień 22, 2012 at 21:41

    Szkoda, że ocena słaba, ale mam ochotę zapoznać się z tą książką nawet jeśli jest dość słaba 🙂
    Piękna recenzja 🙂

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili,
    Panna Nikt

    Reply
    • Miłośniczka Książek Kwiecień 22, 2012 at 23:13

      dziękuję za miłe słowa odnośnie recenzji 🙂
      przeczytaj, ciekawi mnie opinia innej osoby 🙂
      pozdrawiam!

      Reply
  • MalaEmily Kwiecień 22, 2012 at 22:21

    okładka jest fajna, no ale ocena nie zachęca do przeczytania także sobie daruję:D

    Reply
  • zajaczek Kwiecień 23, 2012 at 16:24

    Witam 😉 U mnie czeka ta książka leży i czeka na swoja kolej. Spróbuje mimo wszystko ją przeczytać. Zobaczymy czy moja opinia będzie podobna 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek Kwiecień 23, 2012 at 20:12

      przeczytaj 🙂
      z chęcią zapoznam się z opinią innej osoby 🙂
      nigdy nic nie wiadomo, przecież Tobie może się ona spodobać 🙂

      Reply
  • alison2 Kwiecień 23, 2012 at 18:45

    intrygujaca okladka, szkoda ze tresc nie spelnila oczekiwan…

    Reply
    • Miłośniczka Książek Kwiecień 23, 2012 at 20:13

      nie twierdzę, że książka jest totalnie beznadziejna, bynajmniej miałam wyższe w związku z nią oczekiwania i zawiodła je
      może gdybym nie spodziewała się po tej pozycji więcej, to ocena byłaby wówczas wyższa, któż to wie…

      Reply

Leave a Comment