145. "W plątaninie uczuć" – Gabriela Gargaś


Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2012
Oprawa: miękka
Ilość stron: 392
ISBN: 978-83-7229-307-7

„W plątaninie uczuć” Gabrieli Gargaś to historia trzech kobiet po trzydziestce. Dorota jest żoną Roberta i matką dwójki urwisów, Tomka i Michasia. Dla męża poświęciła karierę zawodową i stała się przysłowiową kurą domową. A on? Znalazł sobie kochankę… Kalina od dekady związana jest z Piotrkiem, jednakże on nie zamierza poprosić jej o rękę. W jej życie ponownie wkracza mężczyzna, którego szaleńczo kochała będąc nastolatką. Czy porzuci dla niego obecnego partnera? Hanka to nowoczesna singelka. Piękna, majętna, szybko wspinająca się po szczeblach kariery. Może mieć każdego mężczyznę, jakiego tylko zapragnie, ale tak naprawdę jest bardzo samotna. Kiedy już pojawi się iskierka nadziei na lepszą przyszłość, w jej życiu wydarzy się prawdziwa tragedia. Te trzy kobiety są od siebie diametralnie różne. Jednakże łączy je jedno – wieloletnia, prawdziwa przyjaźń. Kiedy życie wystawi je na ciężką próbę, będą mogły liczyć jedynie na siebie. Tylko czy to aby wystarczy, aby móc sobie poradzić z tym, co je czeka? Jak potoczą się losy Doroty, Kaliny oraz Hanki?

Gabrielę Gargaś poznałam dzięki jej debiutanckiej powieści „Jutra może nie być”, którą wydała w 2011 roku. Dzięki niej zyskała grono wiernych czytelniczek podbijając ich serca historią Kingi, która na pewnym etapie życie zupełnie się pogubiła wplątując się w związek bez przyszłości. Losy bohaterki okazały się być tak prawdziwe i na wskroś wzruszające, że zapragnęłam przeczytać kolejną książkę autorki, „W plątaninie uczuć”.

Losy głównych bohaterek poznajemy dzięki narracji trzecioosobowej. Po raz kolejny pani Gargaś mnie nie zawiodła. Oddała w me ręce historię trzech kobiet, z którymi każda z nas mogłaby się utożsamić. Dzięki temu dogłębniej możemy przeżywać wszystko to, czego one doświadczają. A czego tu nie ma! Zranione serca, niespełniona miłość, zdrady, rozczarowania, życiowe tragedie. Jednakże nie jest znów aż tak pesymistycznie. Na przekór złemu staje siła przyjaźni i prawdziwego uczucia, bezinteresowna miłość dziecka oraz rodzicieli. Autorka po raz kolejny stara się przekonać czytelników, że należy żyć każdym dniem, cieszyć się daną nam chwilą, bo nie mamy pewności, co może przynieść nam przyszłość. Nie ważne, jak bardzo jest źle, bo przecież może przyjść lepsze jutro. Nie można zatracać się dla innych osób, gdyż zawsze należy pamiętać również o sobie – swoich marzeniach i potrzebach. Do tego pani Gargaś na stronach powieści przemyca tyle mądrości, że nie jeden raz zatrzymamy się podczas lektury w miejscu i zastanowimy nad własnym życiem, jak ono właściwie wygląda, czego żałujemy, a co chciałybyśmy jeszcze osiągnąć, aby móc powiedzieć: jestem szczęśliwa! Bardzo pozytywnym akcentem jest również zamieszczenie fragmentów wierszy znanych i cenionych twórców, jak np Tuwima czy Konopnickiej. Znajdziemy również wiele ciekawych przepisów kulinarnych, które można wykorzystać we własnej kuchni.

„W plątaninie uczuć” to książka o tym, że na każdym kroku stajemy przed życiowymi wyborami i czasami możemy zagubić się w swoich uczuciach. Niejednokrotnie prowadzi to do tego, że poważnie komplikujemy sobie życie, które później nie tak łatwo jest wyprowadzić znów na prostą. Jednak należy mieć wiarę w lepsze jutro i właśnie to otrzymujemy dzięki lekturze najnowszej powieści pani Gargaś. Historia trzech zwyczajnych, a jakże niezwykłych kobiet otwiera nam oczy na to, co tak naprawdę liczy się w naszym życiu. Napawa nas nadzieją, że mimo zła, które nas spotkało, może być zawsze lepiej. I tego powinniśmy się trzymać.

Moja ocena: 5/6
Za książkę bardzo dziękuję

32 Replies to “145. "W plątaninie uczuć" – Gabriela Gargaś”

  1. Jejku brzmi naprawdę ciekawie, a co do tego fajnie, że książka napisana jest przez polkę. Ogólnie zauważyłem, że ostatnio Polska bardzo mocno rozwija się w stronę kultury :> Pozdrawiam i zapraszam do siebie na recenzję filmu „J. Edgar” ;D

  2. Podczas świąt nie wchodziłam na bloga i nie czytałam żadnych recenzji, więc nic nie komentowałam. Teraz weszłam z czystej ciekawości. O autorce słyszałam raz i zainteresowała mnie właśnie jej powieść z 2011. Myślę, że z czasem poznam jej styl i zabiorę się za lekturę „W plątaninie uczuć”

  3. Ocena widzę bardzo dobra, ale sam nie wiem czy książka jest dla mnie XD Przy okazji, wysłałem do ciebie jeszcze jednego emaila, mam nadzieję, że cie nie zamęczę nimi haha 🙂 pozdrawiam!

  4. Mam tę książkę w swoich zbiorach i na pewno niedługo zabiorę się za jej czytanie, a Twoja wysoka ocena bardzo mnie cieszy, bo to oznacza, że źle nie będzie 🙂

  5. Książki tej pani podbijają blogosferę ostanimi czasy i przyznam, że ja też mam ochotę się z nimi zapoznać. Przynajmniej wiem, że się nie zawiodę. Pozdrawiam 🙂

  6. A ja powiem Ci, że nie jestem przekonana do tej autorki. Niby pisze dobrze, emocjonalnie i sugestywnie, a do tego porusza tematy trudne, jednak jakieś takie to jest… nieodkrywcze. Poza tym przeszkadza mi szpikowanie fabuły kilkoma postaciami, których ilość zawsze mnie przytłacza.

    1. Tych postaci nie ma znów tak dużo. Wielu autorów wprowadza więcej niż jednego bohatera do swych historii i w niczym to nie przeszkadza. Póki nie ma w tym jakiegoś chaosu, że nie wiadomo, kto z kim i dlaczego, to mi to nie wadzi. Ale rozumiem, że akurat Tobie może to nie odpowiadać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *