121. "Mistrz" – Katarzyna Michalak – przedpremierowo



Wydawnictwo: Filia
Data wydawnictwa: premiera styczeń 2013
Seria: z tulipanem, tom 1
Oprawa: e-book
Ilość stron: 368

 

Nie tak dawno temu, w kwietniu tego roku, po raz pierwszy do mych rąk trafiła książka nie znanej mi wówczas polskiej autorki, pani Katarzyny Michalak. Mowa o “Roku w Poziomce”. Po skończonej lekturze wiedziałam już, że chętnie przeczytam pozostałe dzieła, które wyszły spod jej pióra. Na chwilę obecną mogę poszczycić się znajomością prawie wszystkich jej powieści (za wyjątkiem dwóch, “Sekretnika” oraz “Gry o Ferrin”). Z całą stanowczością mogę też powiedzieć, że Katarzyna Michalak to moja ulubiona polska pisarka, po której książki mogę sięgać dosłownie w ciemno, gdyż wiem, że autorka mnie nie zawiedzie, a kolejne jej dzieła wzbudzą we mnie masę emocji podczas lektury. Bo takież właśnie są jej książki. Grają na ludzkich uczuciach. Wzruszamy się, płaczemy, kochamy i nienawidzimy bohaterów, przeżywamy razem z nimi ich historie. Właśnie za to szerokie grono czytelników pokochało autorkę. Na swoim koncie ma kilka poczytnych serii – owocową, poczekajkową, z czarnym kotem, z kokardką. Niedługo też na naszym rynku będzie miała premierę jej najnowsza książka wchodząca w skład serii owocowej, “Wiśniowy Dworek”. Pani Michalak dała się poznać jako autorka ciepłych opowieści, ale i dramatu (“Nadzieja”), fantasy (“Gra o Ferrin”) oraz sensacji (“Wiśniowy Dworek”). Autorka jednak nie spoczęła na laurach i ciągle eksperymentuje, próbuje czegoś nowego chcąc stale zaskakiwać swoich czytelników. Na styczeń 2013 roku przewidziana jest premiera książki innej niż pozostałe. Nakładem wydawnictwa Filia wydany zostanie “Mistrz”, który ukarze zupełnie inne oblicze pisarki. Będzie to pierwszy tom serii z tulipanem, w skład której będą wchodziły intrygujące oraz zmysłowe książki polskich pisarek. Dzięki uprzejmości KejtM miałam możliwość już teraz zapoznać się ze wspomnianym dziełem. Wrażenia… Nie ma słów, aby oddać to wszystko, co działo się ze mną podczas lektury!

Sonia pewnego dnia znalazła się w nieodpowiednim miejscu w niewłaściwym czasie. Wbrew własnej woli stała się świadkiem wydarzenia, od którego odtąd zależeć będzie jej dalsze życie. O jej losach będzie decydował jeden z braci de Luca. Co stanie się z Sonią?
Andżelika to kobieta, która gotowa jest na wszystko, byle by tylko dobrze jej za to zapłacono. Emanuje seksapilem i nie boi się go wykorzystywać do własnych celów. Dostaje zlecenie na jednego z braci de Luca i nie waha się go przyjąć, gdyż stawka jest bardziej niż satysfakcjonująca. Kto i dlaczego zlecił zadanie Andżelice? Cóż takiego ma zrobić ta młoda kobieta?
Raul de Luca to bezwzględny człowiek obracający się w świecie handlarzy narkotyków. Swych ludzi trzyma na krótkiej smyczy i nie zawaha się zabić za brak lojalności. Szykuje się do intratnego interesu, który może odmienić jego życie. Będzie więc gotów na wszystko, byleby tylko transakcja doszła do skutku.
Vincent to brat Raula. Bawidamek uwodzący kolejne kobiety dla własnej uciechy. Jednak kiedy trzeba staje się równie bezwzględny jak Raul.
Dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Przepiękna wyspa, która połączy ich losy. Niebezpieczne interesy, w których stawką będzie życie tych czworga. Miłość i nienawiść, strach i pożądanie, lojalność i dotkliwa zdrada. To wszystko znajdziecie w “Mistrzu” Katarzyny Michalak.

Autorka miała pewne wątpliwości, czy przesłać mi przedpremierowo do przeczytania omawianą powieść. Przyznała, że trochę boi się mojej recenzji. Zanim otrzymałam pełny tekst, pani Michalak przesłała mi część książki do wglądu i wówczas miałam okazję wyrazić moją opinię na jej temat wskazując, co też mi się nie podoba w “Mistrzu”. Kasiu droga… cofam, cofam wszystko, co wówczas napisałam. To nie jest pornografia! To z całą pewnością erotyk, który zaspokoi zmysły i fantazje wielu czytelniczek. A wierzcie mi – bywa gorąco!

“Mistrz” to niesamowita historia, która oprócz wyraźnie zarysowanego wątku sensacyjnego stanowiącego bazę dla całej historii, ma ciekawie wplecione wątki miłosne. Akcja biegnie wartko. Właściwie zaczyna się już od pierwszej strony! Kolejne wydarzenia następują po sobie niczym upadające domino. Bohaterowie są różnorodni i dopracowani w najmniejszym szczególe. Powiem jedno – chciałabym w swoim życiu spotkać takiego Raula! To doprawdy niesamowity mężczyzna. I co z tego, że być może nieco wyidealizowany? To prawdziwy obiekt westchnień niewieścich serc. O takim mężczyźnie marzy każda kobieta! Jeszcze jedna postać zasługuje na uwagę, a mianowicie Paweł, lekarz oraz najbliższy przyjaciel Raula. To chodzący przykład męskiej lojalności i oddania sprawie. Od samego początku zrobił na mnie pozytywne wrażenie i tak też zostało do samego końca. A zakończenie? Być może wielu z Was zaskoczy. Nie ma jednoznacznego happy endu. Jest zarówno dramat (znów płakałam…), jak i iskierka nadziei na lepsze jutro, choć pod znakiem zapytania.

“Mistrz” Katarzyny Michalak to przykład na to, że autorka jest otwarta na nowe wyzwania, że pragnie być pisarką wszechstronną. Nie trudno jest napisać pornograficzną książkę. Prawdziwą sztuką jest potrafić zachować tę subtelną granicę, żeby za mocno nie przegiąć, aby erotyk pozostał erotykiem. I powiem Wam, że KejtM doskonale sobie z tym poradziła. “Mistrz” to niesamowita powieść, którą od tej chwili będę polecać każdemu. I nie chodzi tu o subiektywną ocenę, gdyż bardzo lubię pisarkę. Nie. Mówię to całkiem obiektywnie. To książka warta Waszej uwagi. Posłuchajcie mnie proszę i dajcie się porwać tej historii. Gwarantuję Wam, że nie pożałujecie!

Moja ocena: 7!/6
 

0Shares

53 Replies to “121. "Mistrz" – Katarzyna Michalak – przedpremierowo”

  1. Czytając Twoją recenzję stają mi przed oczami książki Pani Lingas-Łoniewskiej…Chyba wolę jednak, momo wielu zastrzeżeń, dotychczasową tematykę książek Pani Michalak.

  2. Osz Ty! Masz już “Mistrza” 🙂 Ależ ZAZDROSZCZĘ! Nie mogę się już doczekać! Uwielbiam Panią Kasię bez względu na tematykę książek. Czytałam prawie wszystkie książki jej autorstwa i nie zawiodłam się, a erotyki baaaardzo lubię, dlatego niesamowicie mnie ciekawi jak to będzie wyglądać w wizji Pani Kasi. Przebieram już nóżkami za “Mistrzem” 🙂

  3. O kurcze, dlaczego okładka przypomina mi okładkę…zmierzchu? ;P Mam nadzieję, że uda mi się ją przecztać, ponieważ wydaje się ciekawa. Z reszta jeszcze trochę czasu do premiery, więc fundusze się uzbierają:D
    Pozdrawiam!

  4. Nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale zaczęłam szukać czegoś godnego polecenia. I właśnie znalazłam! Za niedługo polecę do księgarni.
    Pozdrawiam

  5. Książka zdecydowanie nie dla mnie, ale cieszę się, że autorka eksperymentuje. Nawet osoby, które nie przepadają za powieściami, jakie zwykle tworzy pani Michalak, będą mogły zapoznać się z inną jej twórczością 🙂
    Gratuluję 300 obserwatorów! 🙂

  6. Zapewne przeczytam, ale zastanowiło mnie jedno. Rozumiem, że autorka bała się przesłać Ci książkę do recenzji, bo obawiała się, że ją skrytykujesz?

    1. Staram się zrozumieć takie podejście, ale jednak pisarz powinien być gotowy na to, że nie każda jego książka będzie podobała się wszystkim fanom. Dobra, nie czepiam się dalej. Książkę oceniłaś pozytywnie, też jestem nią zainteresowana 🙂

    2. Dosia, na etapie: wydawać-nie wydawać, szczególnie TAKIEJ powieści krytyka nie jest wskazana. 😉

      Miłośniczko, bardzo dziękuję za wspaniałą recenzję i za tę ocenę. :))) 7!/6. Twoja opinia jednoznacznie mówi: wydawać.

    3. Ok teraz rozumiem 🙂 Nie wiedziałam, że był dylemat wydawać lub nie. Mam nadzieję, że jednak wydawać, bo książka zbiera bardzo pozytywne opinie 🙂

  7. Wow, ocena wymiata, choć nie jest to chyba książka dla mnie. Ale zastanawia mnie okładka – nie kojarzy Ci się z którą z części serii “Zmierzch”? te płatki od razu nasunęły mi takie skojarzenie.

  8. Jakbym powiedziała, że mnie nie ciekawi ten tytuł, tobym skłamała, więc mówię, że mnie ciekawi, bo mnie naprawdę ciekawi ;D
    Po kwintesencji tragiczności jaką było ,,Fifty shades of Grey” nieszczególnie zraziłam się do powieści z wątkiem erotycznym, wbrew przeciwnie, szukam kolejnych tytułów w nadziei,że można napisać dobry erotyk. Oby ,,Mistrz” był właśnie taką odtrutką 😉

  9. Okładka jednoznacznie kojarzy mi się z którąś częścią Zmierzchu 😉 Ale nadal utrzymuję to, co ostatnio napisałam: bardzo chcialabym poznać twórczość Pani Michalak i mam nadzieję, że szybko znajdę ku temu sposobność 🙂
    Ta siódemka mówi sama za siebie!
    Pozdrawiam!

  10. Powtarzam się na kolejnym blogu, ale.. ZAZDROSZCZĘ! Ja dopiero jestem na początku mojej przygody z autorką, ale jestem szczerze zachwycona kilimatem, jaki stwarza w swoich książkach :))

  11. Recenzja brzmi bardzo zachęcająco. Trochę mnie niepokoi okładka – bardzo do Zmierzchu nawiązująca, przez co nieco wtórna, ale może zachęcić szersze grono czytelników do sięgnięcia po książkę. Po takiej recenzji ja na pewno będę chciała “Mistrza” przeczytać – bez względu na okładkę 🙂

  12. System działa idealnie. Daj komuś coś pierwszy a potem poproś o przysługę. Wypełni ją gorliwie. To zasada potrzeby wzajemności. Trudno dyskutować o książce z kimś, kto poczuwa się do opisania jej w samych superlatywach. Bo nie potrafię uwierzyć, że wrażliwe na doznania estetyczne kobiety postrzegają wulgarne ‘obciąganie’ za szczyt erotyzmu i finezji…

    —–
    http://tlumaczangielskiego.blogspot.com/2013/02/nie-wierzcie-bloggerom-jak-straciem.html

    1. Wypraszam sobie. Fakt, że otrzymałam książkę przed innymi osobami nie oznacza, że poczułam się w obowiązku przedstawienia książki w samych superlatywach. Autorkę lubię od bardzo dawna, czego wyrazem jest fakt, że przeczytałam prawie wszystkie książki, które do tej pory wydała. Większość jej książek, które przeczytałam, pochodziła z biblioteki bądź też wymianek, a i tak chwaliłam je, gdyż po prostu do mnie trafiały.
      “Mistrz” jest książką inną niż wszystkie dotąd wydane jej powieści. Owszem. Niektóre sceny są dość ostre, może i wulgarne, jak kto uważa. Ale czy to oznacza, że książka z tego powodu miałaby mi się nie spodobać? Czytał Pan tę książkę pod kątem doznań erotycznych, czy aby zapoznać się z całą historią? Bo to ona jest tutaj najważniejsza, a nie scenki łóżkowe. Są dwie kobiety i każda z nich zupełnie w inny sposób podchodzi do swojej seksualności. Andżelika jest jaka jest i wiele spraw załatwia poprzez łóżko. A że jest dość wyzwolona w tej kwestii? Jej sprawa. Taka bohaterka. Czemu o Soni Pan niczego nie napisał? Zbyt subtelna miłość, żeby w ogóle poświęcić jej parę słów? Mnie sceny z Andżeliką w żadnym wypadku nie zniesmaczały, a uważam się jak najbardziej za wrażliwą na doznania estetyczne kobietę. Czy to od razu o mnie źle świadczy?

  13. “Mistrz” to rewelacyjna książka. Wyzwala emocje, nie nudziła. Dla mnie mały trochę minus przy opisywaniu Andżeliki, ale reszta to rekompensuje. Świetne zakończenie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *