12. "Dziesiąty krąg" Jodi Picoult

Tytuł oryginalny: The tenth circle
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2006
Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz
Stron: 368
ISBN: 978-83-7469-445-2
Oprawa: miękka
Półka: pożyczone
Moja ocena: 4/6

Przeczytana: 4.04.2012r

 

Z autorką „Dziesiątego kręgu”, tj panią Jodi Picoult spotkałam się po raz pierwszy podczas czytania książki „Bez mojej zgody”, która wywarła na mnie ogromne wrażenie, a historia Anny głęboko zapadła w moją pamięć. Wówczas wystawiłam książce maksymalną notę wg mojej skali oceniania książek. Po zakończeniu lektury i oddaniu jej do biblioteki, wypożyczyłam kolejną powieść tejże autorki – z ciekawości i zarazem dla potwierdzenia fenomenu, wg którego wszystkie jej książki grają na emocjach czytelnika. Padło na „Dziesiąty krąg”, jako że akurat ta pozycja była w danym momencie dostępna w bibliotece.

Laura Stone należy do czołówki amerykańskich dantologów, co w skrócie oznacza, że wie praktycznie wszystko na temat piekła przedstawionego przez Dantego, na pamięć zna wszystkie korytarze, rzeki i jary podziemnej krainy. Prowadzi szczycące się dużym zainteresowaniem wykłady na ten temat w Monroe College. Jej mąż – Daniel, to rysownik komiksów, pracujący nad albumem „Dziesiąty krąg”, którego głównym bohaterem jest Dancan, posiadający alter-ego w postaci Szpona. Stworzony przez niego bohater komiksu jest niemal lustrzanym odbiciem samego Daniela, który w swojej młodości był chuliganem i wandalem, a obecnie jest przykładnym mężem i spokojnym, kochającym ojcem dla swojej czternastoletniej córki Trixie. Wydawać by się mogło, że tworzą szczęśliwą rodzinę. Wszystko jednak się zmienia o 360 stopni, kiedy pewnego dnia jego malutka córeczka wraca do domu i oznajmia ojcu, że została zgwałcona przez swojego byłego chłopaka. Jakby tego było mało, na światło dzienne wychodzi fakt, że Laura miała romans, którego żałuje i która od tego momentu będzie starała się robić wszystko, aby uratować swoje małżeństwo i móc ponownie zbliżyć się do rodziny.

Głównym wątkiem książki jest sam gwałt, jakiego dopuścił się młody chłopak – Jason, a którego ofiarą była Trixie. Od tego feralnego dnia życie obojga z nich nie będzie już takie, jak kiedyś. Dziewczyna staje się zamknięta w sobie, pełna obaw i lęku. Czuje się zaszczuta wszędzie poza własnym domem. W szkole zarówno grono nauczycielskie jak i uczniowie nie dają wiary w jej oskarżenia.

„Do szkoły średniej chodzą kanibale: bez żenady wyżerają z człowieka złamane serce, a potem wzruszają tylko ramionami, krzywiąc w przepraszającym uśmiechu spływające krwią wargi”
Odnajduje swego rodzaju sposób na odreagowanie stresu oraz bólu… w cięciu się. Ostatecznie powodowana wszystkimi wypadkami następującymi kolejno po sobie w powieści decyduje się na ucieczkę na Alaskę, z której pochodzi jej ojciec, a od którego usłyszała kiedyś, że jeśli człowiek ma ochotę zniknąć, to właśnie tylko tam.
Wiadomość o gwałcie córki wyzwala w ojcu dziewczyny, Danielu, wszelkie mroczne instynkty. Wraca do niego wszystko to, od czego dawno temu uciekł opuszczając Alaskę. Teraz jego przeszłość zdaje się go doganiać. Staje się zupełnie podobny do bohatera własnego komiksu
„W skrajnych sytuacjach, powodowany furią lub strachem, Dancan przeistacza się w Szpona – staje się prawdziwym dzikim zwierzęciem.”
Daniel oraz jego córka są świadomi zachodzących w nim zmian osobowości. Niejednokrotnie Trixie nie poznaje własnego ojca, który dotąd był dla niej oazą dobroci i spokoju, przy którym od zawsze czuła się bezpieczna. Daniela również męczy ta kwestia, identycznie zresztą jak bohatera jego komiksu
„Najbardziej obawiał się tego, że […] ona nie rozpozna go w stworze, który przybył jej na ratunek, nie zrozumie, kim stał się jej ojciec, żeby ją ocalić.”

W powieści głęboko zakorzeniony jest opis piekła wg Dantego. Z jednej strony mamy z nim do czynienia na wykładach matki Trixie – Laury. Stanowi ono również główny temat komiksu Daniela, w którym to wykreowany przez niego bohater podąża poprzez kolejne kręgi piekła w poszukiwaniu swojej córki. Dantejskie piekło to także cała historia opowiedziana przez panią Picoult, wszystko to, przez co musi przejść Trixie, Daniel i Laura – to jak pokonywanie kolejnych poziomów samego piekła. Komiks Daniela, oprócz przedstawionej w nim historii, niesie dodatkowe przesłanie… Picoult wpadła na ciekawy pomysł, bowiem na każdej z kart komiksu ukryte są rozsypane litery, które po wykryciu i odczytaniu tworzą cytat pewnego greckiego mówcy… Przesłanie to streszcza całą problematykę opisaną w książce i stanowi wyjaśnienie zagadki, dla kogo powinien powstać dziesiąty krąg piekła.
„Dziesiąty krąg” czyta się stosunkowo szybko. Ciekawe urozmaicenie stanowi wplecenie komiksowej historii, której kolejne części dzielą również samą książkę na rozdziały. Sama fabuła książki jest dość ciekawa. Autorka porusza nie łatwy temat – gwałt na nieletniej, o czym nie mówi się przecież łatwo, co stanowi swoisty temat tabu. Jednakże historia ta nie wzniosła mnie na wyżyny, nie wywołała żadnych większych emocji i z całą pewnością nie jest to powieść, która zapada człowiekowi w pamięć. Zaraz po przeczytaniu zastanawiałam się, po jaką książkę sięgnę, jako kolejną do przeczytania. Jedynym zaskakującym momentem w książce jest ewentualnie samo zakończenie, kiedy coś, nie powiem co, wychodzi na jaw a jest związane z matką Trixie. Poza tym książka jak każda inna. A spodziewałam się naprawdę czegoś lepszego mając w pamięci poprzednią książkę Picoult – „Bez mojej zgody”. Umiliła mi czas podczas czytania, ale drugi raz po historię w niej opisaną bym już raczej nie sięgnęła.
Jodi Picoult

30 komentarzy

  • Fonin 5 kwietnia 2012 at 09:24

    Nie lubię tej autorki za bardzo mimo iż jej pierwsza i jedyna książka jaką czytałam mi się spodobała. Dziewiąty krąg mam zamiar przeczytać chyba tylko i jedynie dla komiksów zamieszczonych w środku.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 5 kwietnia 2012 at 10:05

      Pomysł z komiksem naprawdę ciekawy 🙂 Sama książka niestety już nie aż taka super… ale da się przeczytać ;]

      Reply
  • Silencie 5 kwietnia 2012 at 09:43

    Dziesiątego kręgu jeszcze nie czytałam, jednakże mam taki zamiar.
    Pozdrawiam : )

    Reply
  • Jadźka 5 kwietnia 2012 at 13:32

    Uwielbiam książki Jodi Picoult, więc na pewno przeczytam:)

    Reply
    • Miłośniczka Książek 5 kwietnia 2012 at 18:24

      dla każdego fana to pozycja obowiązkowa, jeśli dotąd książki się nie czytało 🙂

      Reply
  • Blueberry 5 kwietnia 2012 at 14:17

    Od dawna mam zamiar przeczytać którąś z książek tej autorki, ale to chyba nie będzie ta.
    Pozdrawiam 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 5 kwietnia 2012 at 18:25

      nie chciałam w jakiś sposób jej odradzać, bo nie jest zła; po prostu nie wywarła na mnie aż takiego wrażenia jak poprzednia książka autorki 🙂

      Reply
  • Edyta 5 kwietnia 2012 at 18:35

    Na pewno przeczytam, tylko jeszcze nie wiem kiedy, bo ostatnio mam mnóstwo książek w kolejce.
    Pozdrawiam i wszystkiego dobrego!

    Reply
    • Miłośniczka Książek 5 kwietnia 2012 at 20:34

      Też mam sporo książek w kolejce.. czasem mnie to przeraża, gdyż przy mojej córce nie zawsze potrafię wygospodarować czas na czytanie 🙂 Ale wierzę, że jakoś się uda 🙂
      Również pozdrawiam! 🙂

      Reply
  • tetiisheri 5 kwietnia 2012 at 18:37

    Muszę w końcu wziąć się za książki p. Picoult.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 5 kwietnia 2012 at 20:32

      Też tak sobie powiedziałam, czytając różnorakie recenzje na temat jej książek 🙂 Specjalnie nawet narzuciłam sobie wyzwanie z tą autorką [Picoult & Sparks], żeby się zmotywować 🙂

      Reply
  • Aleksnadra 5 kwietnia 2012 at 19:34

    Chociaż kocham Jodi Picoult, t książka jako jedyna mnie nie porwała :/

    Reply
    • Miłośniczka Książek 5 kwietnia 2012 at 20:28

      o, czyli widzę komuś poza mną również nie spodobała się na tyle, żeby dać jej wyższą notę

      Reply
  • Aleksandra Świerczek (Lena173) 5 kwietnia 2012 at 20:02

    Jeśli chodzi o twórczość Jodi Picoult, to do tej pory miałam do czynienia z kilkoma jej powieściami. Najbardziej przypadły mi do gustu „Bez mojej zgody”, „Świadectwo prawdy” i „Tam gdzie ty”. Przede mną jeszcze wiele książek tej autorki, a wśród nich „Dziesiąty krąg”. Mam jednak nadzieje, że powoli się z nimi zapoznam. Najważniejsze, że są na mojej półce.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 5 kwietnia 2012 at 20:30

      Czytałam wiele dobrego na temat „Tam gdzie ty” i od pewnego czasu bardzo chcę ją przeczytać. Jednakże póki co nie miałam takiej okazji i nie mam tego komfortu, że posiadam je na swojej półce 🙂 Tego Ci zazdroszczę 🙂

      Reply
  • Tristezza 5 kwietnia 2012 at 20:17

    Jak na razie nie czytałam jeszcze nic od tej autorki i chyba w najbliższym czasie nie będę tego zmieniać 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 5 kwietnia 2012 at 20:29

      zmień, zmień, ale może niekoniecznie od tej pozycji; Picoult napisała wiele wysoko ocenianych przez czytelników książek, więc nie warto z góry przekreślać autorki

      Reply
  • Marcepankowa 5 kwietnia 2012 at 20:52

    Nie spotkałam się jeszcze z tą autorką, ale na półce czeka „Bez mojej zgody” 🙂

    Reply
  • kasandra_85 5 kwietnia 2012 at 22:47

    Bardzo lubię Picoult i tę książkę też mam w planach:)
    Pozdrawiam!!

    Reply
  • Naila 6 kwietnia 2012 at 11:18

    Jodi Picoult jak na razie mnie nie pociąga, bo z tego, co czytam ona pisze bardzo emocjonalnie i porusza poważne problemy życiowe. Ale może się skuszę na którąś, może ta byłaby dobra na początek, bo za dużo emocji na raz to nie chcę 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek 6 kwietnia 2012 at 11:51

      Dokładnie, jej książki pełne są emocji i porusza tematy ciężkie. Trzeba „umieć” czytać o ludzkich problemach, chorobach itd. A nie każdy potrafi sięgnąć po taką lekturę, żeby czytanie przynosiło przyjemność.

      Reply
  • Elen 6 kwietnia 2012 at 11:29

    Czytałam „Świadectwo prawdy” autorstwa Picoult, ksiązka ta bardzo mi się spodobała i dała mi do myślenia. Ale „Drugiego spojrzenia” nie dałam rady dokończyć, zatrzymałam się gdzieś przy początku :/ Nie mniej jednak z chęcią sięgnę po jedną z jej książek 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 6 kwietnia 2012 at 11:50

      Nie miałam okazji przeczytać więcej niż tych dwóch jej książek, których recenzje zamieściłam na blogu. Bynajmniej zamierzam zapoznać się z większą ilością jej powieści. Na oku mam „Tam gdzie ty”, oraz „Kruchą jak lód”.

      Reply
  • santana 6 kwietnia 2012 at 12:50

    Dobrze się zapowiada! Pozdrawiam i zapraszam do mnie.;)

    Reply
  • Irena A. Bujak (Bujaczek) 6 kwietnia 2012 at 23:36

    Czytałam kilka jej powieści, ale tej jeszcze nie miałam przyjemności.

    Reply
  • Magda 11 kwietnia 2012 at 18:15

    ja dosyć długo omijałam książki tej autorki, sama nie wiem dlaczego, ale w końcu się na jedną skusiłam i już wiem, że na tym się nie skończy 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 11 kwietnia 2012 at 21:46

      czyli miałaś podobnie jak ja 🙂 wpierw omijałam, potem nie mogłam zrozumieć – o co tyle szumu przy jej książkach? – a jak przeczytałam jedną… to już wiem, że chcę więcej :))

      Reply

Leave a Comment