118. "CzaroMarownik 2013" – praca zbiorowa


Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2012
Ilość stron: 176
Oprawa: miękka, kołowrotek
ISBN: 978-83-62476-53-4

Obecny rok wolnymi krokami zmierza ku końcowi. Już za nieco ponad dwa miesiące rozpocznie się rok 2013. Zanim to jednak nastąpi, nadejdzie magiczna data, wokół której krąży wiele opowieści związanych z końcem świata jaki jest nam znany. Mam oczywiście na myśli dzień 21 grudnia 2012 roku. W tym dniu kończy się kalendarz Majów i w związku z tym zapowiedziano, że będzie to równoznaczne z końcem świata. Ile w tym prawdy? Tego niestety nikt nam nie powie. Licząc na to, że dane nam będzie dalej cieszyć się życiem, wydawnictwo Illuminatio postanowiło wypuścić na rynek unikatowy kalendarz na przyszły rok – “CzaroMarownik 2013”. Otrzymałam egzemplarz do recenzji, dzięki czemu podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na jego temat.

Nad powstaniem kalendarza pracowała grupa autorów. Mimo, że nie znajdziemy w nim widocznego podziału na rozdziały, od razu rzuca się w oczy, że składa się z trzech części. Początkiem stanowi słowo wstępu od autorów, w którym przybliżają nam, w jakim celu powstał niniejszy kalendarz oraz co takiego mniej więcej w nim odnajdziemy. Dalej przeczytamy wiele ciekawych artykułów dotyczących m.in oddziaływania Księżyca na życie każdego człowieka; mocy talizmanów, amuletów, ziół, kolorów czy świec. Zaznajomimy się z chińskimi znakami zodiaku oraz horoskopem dla każdego z nich na nadchodzący rok. Oprócz tego dowiemy się, w jaki sposób możemy zapewnić sobie pomoc archaniołów opiekujących się osobami spod konkretnego znaku zodiaku. Ciekawym tematem jest również wyjaśnienie, na czym polega gotowanie wg Pięciu Przemian, dzięki czemu nasze potrawy będą o wiele bardziej smaczne i aromatyczne. Nie mogło również zabraknąć konkretnych przykładów dotyczących w/w tematów. I tak możemy osobiście przekonać się, w jaki sposób należy przeprowadzić różnorakie rytuały; jak tworzyć i zaklinać amulety; jest też kilka przepisów na dania przygotowywane z zasadami Pięciu Przemian. Ostatnią część, jak łatwo się domyśleć, stanowi kalendarz na 2013 rok. Jego urozmaiceniem jest to, że co tydzień, pomiędzy piątkiem a sobotą, znajdziemy wiele ciekawostek, jak chociażby informacji dotyczących różnych świąt obchodzonych w danym okresie.

Do plusów kalendarza możemy zaliczyć oprawę graficzną. Okładka jest pierwszym, co zwraca uwagę czytelnika na omawianą pozycję. Magiczna, pełna uroku, skrywająca w sobie jakąś tajemnicę. Poza tym “CzaroMarownik 2013” nie jest zbyt obszerny, a co za tym idzie – ciężki; z pewnością zmieści się w torebce każdej kobiety. Całość umieszczona na kołowrotku pozwoli na wygodne zapisywanie notatek na poszczególnych stronach. Artykuły oraz ciekawostki zamieszczone w kalendarzu napisane są w interesujący, prosty w odbiorze sposób. Każdy z pewnością znajdzie w nim coś, co go szczególnie zainteresuje.

Niestety nie zabrakło też minusów. Poprawiłabym okładkę. O wiele bardziej wolałabym wydanie w twardej oprawie, dzięki czemu uniknęlibyśmy zaginania rogów i załamań. Zabrakło mi miejsca na własne notatki gdzieś na końcu kalendarza oraz wyszczególnionej części do zapisywania danych teleadresowych. Poszerzyłabym również przestrzeń do własnych wpisów przy kolejno następujących po sobie dniach, gdyż w obecnym wydaniu w moim odczuciu jest ona zbyt ograniczona. Bardzo często kalendarze zawierają informacje na temat obchodzonych w danym dniu imienin, czego tutaj zwyczajnie nie ma. Być może czepiam się szczegółów, może nie każdy zwraca na te aspekty uwagę, jednak dla mnie dużo by znaczyło, gdyby to, co wymieniłam, zostało poprawione.

Pomijając pewne niedociągnięcia, jest to z całą pewnością pozycja, na którą warto zwrócić uwagę i którą mogę polecić każdemu. Przecież każdy będzie potrzebował kalendarza na nowy rok nieprawdaż? Czemu więc nie sprawić sobie czegoś zupełnie innego, niż dotychczas wydawane na naszym rynku pozycje?

Moja ocena: 5/6
za ten niezwykły kalendarz dziękuję
0Shares

25 Replies to “118. "CzaroMarownik 2013" – praca zbiorowa”

  1. Magia nie należy do rzeczy, którymi się interesuję, ale ten kalendarz jest nawet ciekawy 🙂 Zgadzam się z Tobą, miękka okładka jest błędem, w końcu zawsze trzeba pilnować, by nie zagięły się rogi… Wprawdzie kalendarz na 2013 rok już mam, więc “CzaroMarownik” polecę mojej koleżance, która ma fioła na punkcie ezoteryki i magii 🙂
    Pozdrawiam!

  2. Sama co roku wybieram kalendarz skórzany, w twardej oprawie, a na okładce jedynie rok. Mam miejsce na wszystko: wpisy na dany dzień(a że jestem zapominalska to muszę mieć ten notes zawsze przy sobie), adresy, numery, itd.
    Z tego kalendarza zrecenzowanego przez Ciebie na pewno nie skorzystam.
    Pozdrawiam, Donna

  3. “Czaromarownik 2013” również otrzymałam do recenzji więc niedługo pojawi się na moim blogu 🙂 I przyznam, że mi się podoba ten kalendarz. Nie przeszkadza mi brak imienin czy miejsca na własne notatki, aczkolwiek byłby to plus 🙂 Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczona 🙂

  4. Wydaje się ciekawy, ale ja muszę kalendarz pomacać i obejrzeć zanim go sobie sprawię. W każdym razie dzięki za recenzje. pewnie zwrócę na niego uwagę i zobaczę czy będzie mi pasował.

  5. Kalendarz wygląda pięknie, martwi mnie tylko ta miękka okłada, bo faktycznie jest to niepraktyczna oprawa, przyjże się bliżej temu wydania w księgarni, gdyż tego typu publikację, muszę przetestować “ręcznie ” :))

  6. Mam podobny stosunek jak Natula, ale na pewno go nie kupię, bo ostatnio nabyłam taki genialny notesik z “Felix, Net i Nika” zaprojektowany przez Kosika, więc na razie nie mam potrzeby kupna tego typu rzeczy 🙂 Nie wiedziałam nawet, że to wydawnictwo coś takiego wydaje. Następnym razem się zainteresuję 🙂

  7. Z początku myślałam, że to jakiś astrofizyczny poradnik, a tu takie miłe zaskoczenie 😉 Kalendarz wydaje się ciekawy, ale te kółeczka chyba trochę by mi przeszkadzały…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *