108. "Lament: Intryga Królowej Elfów" – Maggie Stiefvater


Tytuł oryginalny: Lament: The Faerie Queen’s Deception
Tłumaczenie: Karolina Socha-Duśko
Seria: Books of Faerie, tom 1
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2011
Oprawa: miękka
Ilość stron: 320
ISBN: 978-83-62476-06-0

Maggie Stiefvater – pisarka, artystka, muzyk – dała się poznać całemu światu jako autorka książek dla młodzieży. Ogromny sukces przyniosła jej trylogia „Shiver”, która wyniosła ją na szczyty listy bestsellerów New York Times’a. Obecnie mieszka w Virginii wraz z mężem oraz dwójką dzieci. Do tej pory nie miałam okazji sięgnąć po żadną z jej książek, mimo że wielokrotnie w sieci napotykałam się na pochlebne opinie na temat polskiego wydania wspomnianej trylogii, w której skład wchodzą książki „Drżenie”, „Niepokój” oraz „Ukojenie”. W zamian za to w moje ręce, dzięki uprzejmości wydawnictwa Illumintaio, trafiła inna powieść rozpoczynająca cykl „Books of Faerie”, a której tytuł brzmi „Lament: Intryga Królowej Elfów”. Nie do końca byłam pewna, czego mogę się spodziewać po tym dziele, jednak chciałam się przekonać, czym pisarka zasłużyła sobie na takie uwielbienie wśród rzeczy czytelników. Moja poprzeczka dotycząca oczekiwań podskoczyła stanowczo do góry.

Deirdre Monaghan to przeciętna nastolatka o nieprzeciętnym talencie muzycznym. Na co dzień zamknięta w sobie, niewidzialna dla otaczających ją rówieśników, buntująca się przeciwko otaczającemu ją światowi. Jednak kiedy wychodzi na scenę, aby zagrać na swej harfie, zmienia się nie do poznania. Muzyka wypływająca spod jej palców jest w stanie zaczarować publiczność, a głos wydobywający się z jej gardła zdaje się pochodzić od samych aniołów. James to jej najbliższy, a zarazem jedyny przyjaciel, przed którym potrafi się otworzyć i szczerze porozmawiać o tym, co ją gnębi. Życie dziewczyny biegnie spokojnym rytmem do czasu, aż zaczyna zauważać w swoim otoczeniu czterolistne koniczynki. Początkowo nie zawraca sobie tym głowy, jednakże wokół niej zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Do tego w jej życiu pojawia się tajemniczy Luke Dillon, niezwykle przystojny, a zarazem mroczny młody mężczyzna. Z dnia na dzień w jej dotąd poukładaną codzienność zakradają się istoty, o których istnieniu dotąd nie miała pojęcia – nieziemsko piękne feje. Jednak okazuje się, że znane z bajek istoty nie są do końca pokojowo nastawione do ludzi i wydaje się, że Deirdre stała się ich obecnym celem. Na ich czele stoi bezwzględna Królowa Elfów, która nie spocznie, dopóki w jej ręce nie wpadnie nasza bohaterka. Czy Deirdre dowie się, jaki mroczny sekret nosi w sobie Luke? Dlaczego feje tak bardzo interesują się dziewczyną? Czego chce od niej Królowa Elfów? Czy bohaterka zdoła uchronić swoich bliskich oraz przyjaciela od niebezpieczeństwa, w którym nagle wszyscy się znaleźli?

Historię poznajemy dzięki narracji pierwszoosobowej głównej bohaterki. Skrywane sekrety, zdrada, miłość, niebezpieczeństwo, nadprzyrodzone siły oraz nieziemskie istoty, a pomiędzy nimi dwoje śmiertelników – Deirdre oraz James. Wszystko to odnajdziemy na kartach powieści pani Stiefvater. Przyznam szczerze, że bardzo spodobał mi się pomysł wciągnięcia do książki staro-irlandzkich legend dotyczących istot zwanych fejami, bądź Dobrymi Sąsiadami, czy też Pięknym Ludem. Poza tym dostarczono nam wątek miłosny rozgrywający się pomiędzy śmiertelniczką, a istotą nie do końca będącą człowiekiem. Główni bohaterowie są doskonale wykreowani i ciekawi. Pospolita dziewczyna obdarzona niezwykłym muzycznym talentem, mroczny amant skrywający w swym sercu śmiertelną tajemnicę oraz wierny przyjaciel, który staje na każde wezwanie, kiedy tylko jest potrzebny naszej bohaterce. Każde z nich jest inne, to prawdziwa mieszanka cech charakterów. Do tego dochodzi świat niewidzialny dla ludzi, zwany Faerią, pełen istot niekoniecznie posiadających dobre zamiary względem człowieka. Sama akcja toczy się miarowo, powoli odkrywając przed nami kolejne karty i skrywane tajemnice.

W zasadzie nie mam do czego się przyczepić. Historia rozgrywająca się w powieści jest ciekawa. Bohaterowie również. Język, jakim posługuje się pisarka, jest prosty, wyrazisty, zrozumiały dla każdego potencjalnego czytelnika. Nie brakuje tu akcji, ani ciekawego wątku miłosnego. Czasami jedynie nieco irytowała mnie Deirdre z tą jej łatwowiernością, wylewającą się na każdym kroku naiwnością typową dla małolat. Jednak w ostatecznym rozrachunku jest to dobra książka, która powinna spodobać się fanom gatunku. Owszem, nie jest to żadne arcydzieło, nic wybitnego, co na dłużej mogłoby zapaść w pamięci. Jednak tchnęło nieco nowością dzięki wykorzystaniu legend, przez co zasługuje na plusik w górę. Ot dobra książka, aby miło spędzić przy niej czas popijając ciepłą kawę w ulubionym fotelu. Jestem ciekawa, jak potoczą się losy bohaterów w kontynuacji pt „Ballada”. Czy ktoś, tak jak ja, jest równie ciekaw?



Moja ocena: 4/6
Za książkę dziękuję wydawnictwu:

31 komentarzy

  • Magdalena B Październik 13, 2012 at 11:18

    Sama nie wiem ;P

    Reply
  • Abigail Październik 13, 2012 at 11:23

    Ojojoj, chciałabym przeczytać. 😀

    Reply
  • toska82 Październik 13, 2012 at 11:34

    Słyszałam całkiem sporo dobrego na temat tej książki, ale na razie za nowe serie się nie biorę, póki nie dokończę choć trochę tych już zaczętych 😉

    Reply
  • Trinity Październik 13, 2012 at 11:36

    Całkiem ciekawa historia, szkoda tylko że to kolejna seria… tyle się ich namnożyło ostatnio, że nie wiadomo co czytać. Ale książkę sobie zapamiętam, bo mi się podoba fabuła 🙂

    Reply
  • Mała Mi Październik 13, 2012 at 12:27

    tym razem chyba nie dla mnie 🙂

    Reply
  • alison2 Październik 13, 2012 at 12:42

    Okładka jest przecudowna i z pewnością zwróciłabym na nią uwagę w księgarni. Ale co do treści to już do końca przekonana nie jestem. Na półkach zbierają mi się stosy książek o nastolatkach i jakoś cieżko mi się za nie zabrać więc na tę chwilę raczej się wstrzymam… Niemniej recenzja jak zwykle znakomita 🙂

    Reply
  • hibou Październik 13, 2012 at 13:16

    Czytałam obie części i przyznam, że miło spędziłam przy nich czas 🙂

    Reply
  • Irena A. Bujak (Bujaczek) Październik 13, 2012 at 13:39

    Przyznam, że mnie zaciekawiłaś. Dobrze, że mam pierwszą część serii 😉

    Reply
  • Helka Październik 13, 2012 at 13:57

    Kiedyś nie lubiłam takiego gatunku książek ,ale ostatnio coś sięgam po takie, wiec i może ta mnie urzeknie 😉

    Reply
  • Silencie Październik 13, 2012 at 15:21

    Czytałam tylko drugą część… Szczerze mówiąc – moje wrażenia odnośnie tej serii są bardzo podobne do Twoich. Dużo lepsze są inne książki autorki, np „Drżenie”.
    Pozdrawiam : )

    Reply
  • Jane Październik 13, 2012 at 15:40

    Każdemu autorowi zdarzają się gorsze książki. 😉 Trylogia „Shiver” jest niezła, więc chętnie sięgnę również po „Lament”.

    Reply
  • Ewa Październik 13, 2012 at 15:51

    Nie moje klimaty niestety…:)

    Reply
  • Monika Gagat Październik 13, 2012 at 16:43

    Bardzo lubię tę autorkę, więc w najbliższym czasie postaram się przeczytać 🙂

    Reply
  • Natula Październik 13, 2012 at 17:14

    Historia brzmi bardzo zachęcająca, magiczne klimaty z dodatkiem irlandzkich legend wydaja się ciekawym połączeniem, może i książka nie jest arcydziełem, ale chętnie bym ją przeczytała 🙂

    Reply
  • Tirindeth Październik 13, 2012 at 17:19

    Mnie o wiele bardziej podobał się tom drugi, więc polecam 😉

    Reply
  • Wiedźminka Październik 13, 2012 at 17:48

    brzmi ciekawie !

    Reply
  • MalaEmily Październik 13, 2012 at 18:10

    Mam ją już na półce od jakiegoś czasu ale nie mogę się jakoś zabrać za nią:)

    Reply
  • Blueberry Październik 13, 2012 at 18:13

    Mam w planach, może nie najbliższych, ale jednak 🙂

    Reply
  • marichetti Październik 13, 2012 at 20:16

    Mmm bardzo lubię czytać o elfach, po książkę muszę sięgnąć! =3

    Reply
  • Czytelniczka Październik 13, 2012 at 20:24

    Zdecydowanie nie dla mnie…

    Reply
  • diunam Październik 13, 2012 at 22:07

    Chyba jednak nie dla mnie.

    Reply
  • Przepowiednia Październik 13, 2012 at 22:27

    Jak tak teraz wspominam, to książki tej autorki były całkiem niezłe 😀

    Reply
  • Querida Październik 13, 2012 at 22:38

    Mam tę książkę na półce od sama nie wiem kiedy i chyba przyszedł czas, by w końcu się za nią zabrać. 🙂

    Reply
  • Tala Październik 13, 2012 at 23:09

    Bardzo lubię autorkę, ale jakoś mnie nie ciągnie do tej serii. Dlatego sobie odpuszczę 🙂

    Reply
  • Flora Październik 14, 2012 at 00:02

    Chętnie przeczytam…

    Reply
  • Vicky Październik 14, 2012 at 02:50

    Osobiście bardzo lubię autorkę, ale tej serii jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Wszystko przede mną 😉

    Reply
  • Dosiak Październik 14, 2012 at 07:59

    Raczej nie będę specjalnie rozglądać się za tą książką, bo historia wydaje mi się dość przewidywalna. Jedyne, co skłania mnie do sięgnięcia po nią to inspiracje irlandzkimi legendami. Pozdrawiam 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Październik 14, 2012 at 11:14

      Wbrew pozorom nie jest przewidywalna 🙂 Zwłaszcza końcowe wybory bohaterki 🙂

      Reply
    • Dosiak Październik 16, 2012 at 07:23

      Skoro tak to nie skreślam tej powieści 🙂

      Reply
  • Ice_Fire Październik 14, 2012 at 10:39

    Bardzo chcę ją przeczytać, bo intrygowały mnie kiedyś wyżej wspomniane legendy. 😀

    Reply
  • Aleksnadra Październik 14, 2012 at 16:15

    Książka jeszcze przede mną. Czeka niecierpliwie na swoją kolej :

    Reply

Leave a Comment